czwartek, 30 maja 2013

VIII Zlot Sokolstwa w Katowicach w 1937 r.

VIII. Zlot Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Sokolstwo Polskie solidnie przygotowało się swego ósmego Zlotu, który się odbył w dniach 26-29 czerwca 1937 roku w Katowicach pod protektoratem Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych Marszałka Polski Edwarda Śmigłego Rydza i Jego Eminencji ks. Kardynała dr. Augusta Hlonda Prymasa Polski. W specjalnym Dodatku Technicznym do „Przewodnika Gimnastycznego ‘Sokół’ wydrukowano ćwiczenia na ten zlot. W imponującej defiladzie maszerowało 25 tysięcy sokołów. Przed trybuną, na tle biało-czerwonych flag, ustawiono ołtarz polowy. Gdy gen. Berebecki odebrał raport, przeszedł przed frontem oddziałów sokolich ustawionych w karnym szyku, ciągnącym się ponad 1,5 km. Przemawiali prezes związku Franciszek Arciszewski i inni przedstawiciele. W swojej homilii ks. prałat Jachimowski, kapelan ZTG „Sokół” w Polsce, w podniosłych słowach mówił o roli sokolstwa. „Dziennik  Bydgoski” pisał, że na Wszechpolski Zlot Sokoła w Katowicach stanęło 22 tysiące umundurowanych druhów i druhen. Doliczając starszyznę sokolą, licznych „cywilów”, sympatyków sokolstwa, należy stwierdzić, że do Katowic przybyło wtedy około 40 tysięcy osób z Polski i z zagranicy. Na uroczyste otwarcie VIII Zlotu przybyli: ks. biskup śląski Adamski, wojewoda Grażyński, prezes Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej hr. Adam Zamoyski, prezes Związku Sokolstwa Czeskiego dr Bukowski i sekretarz dr Koppel, reprezentant sokolstwa rosyjskiego na emigracji Dołgopiatow z Pragi i wielu innych. Sztafeta bydgoska przywiozła w pięknym pucharze
wodę z morza polskiego, która przebyła drogę: Bydgoszcz – Gdynia – Katowice. Podczas pokazów tańców z Dzielnicy Pomorskiej przedstawiono taniec kaszubski. Dwoma pociągami wyruszyło z Pomorza przeszło 1 600 druhów i druhen. Urząd Wojewódzki Pomorski z okazji zlotu zezwolił „Sokołowi” na zbiórkę publiczną, zorganizowaną w dn. 10-17 maja 1937 r. w ramach „Tygodnia Sokoła”. Zlot ten miał też serdeczne poparcie władz państwowych i wojskowych oraz Kościoła katolickiego na Pomorzu. Podczas zjazdu Rady Dzielnicy Pomorskiej 6 maja 1937 roku w Toruniu omawiano przygotowania do katowickiego zlotu. W posiedzeniu tym uczestniczył przybyły z Warszawy prezes związku Franciszek Arciszewski, wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz (w młodości aktywny sokół), dowódca Okręgu Korpusu VIII gen. Wiktor Thommeé, popierający sokolstwo, ks. dziekan kanonik Leon Kozłowski i wielu innych gości. Na zlocie Dzielnica Pomorska, występująca z odrębnymi popisami, odniosła szczególny sukces. Zarówno ćwiczenia druhów, żywy obraz „Dar Pomorza”, jak i tańce druhen w strojach marynarskich, utworzenie napisu „Pomorze” przez druhny i druhów, sygnalizacja chorągiewkami słów: „Nie ma Polski bez Pomorza” – wszystkie te popisy i
obrazy wywołały szczery entuzjazm. Jednym z najbardziej udanych punktów bogatego programu zlotu był występ młodzieży z gniazda „Sokół” I w Bydgoszczy. Kiedy kierowana przez Romana Kaczmarczyka młoda kawaleria na tekturowych konikach przegalopowała przez arenę, publiczność wprost szalała od braw, krzyku i radości. W odezwie pozlotowej zarząd Dzielnicy Pomorskiej podał do wiadomości publicznej, że sokoli z Pomorza przybyli masowo do Katowic w celu zadokumentowania, iż sokola Dzielnica Śląska jest nieodłączną częścią Macierzy, oraz złożenia hołdu ludowi śląskiemu. W odezwie m.in. napisano: „Zlot w Katowicach – to jednocześnie nowa więź polskości pomiędzy ziemiami Rzeczypospolitej, to nowy ślub braterstwa, który równie gorącym sercem złożyliśmy”. Praca sokola została oceniona przez władze państwowe bardzo pozytywnie. 


     Brama dekoracyjna u wylotu ulicy Kościuszki.
       ćwiczenia
Oddziały towarzystwa podczas defilady. Widoczny poczet sztandarowy.
 

Zlot katowicki dał dowód przywiązania „Sokoła” do Kościoła katolickiego i państwa, wielkiej gotowości patriotycznej i siły ideowo-moralnej tej organizacji, ale też tężyzny fizycznej. Jak pisano w „Dzienniku Bydgoskim”, sens maksymy „W zdrowym ciele zdrowych duch” został spaczony w ostatnich latach, kładzie się bowiem nacisk tylko na pierwszą część przysłowia i dba w sporcie tylko o zdrowe ciało. Inaczej, może nie nowocześnie, ale „mądrze postępuje ‘Sokół’, który stara się o harmonijny rozwój sił cielesnych i duchowych”. Nie wyniki i rekordy są celem w „Sokole”. Chodzi o zdrowie, o kondycję fizyczną, o wychowanie ludzi naprawdę silnych, którzy by zdołali stanąć w obronie ojczyzny. Dodatkową zaletą Sokolstwa jest to, że nie obejmuje jednej tylko warstwy społecznej, lecz  „rozprzestrzenia się na wszystkie sfery i zawody. Pan mecenas i robotnik maszerują ochoczo w jednym szeregu”. Podczas zlotu w Katowicach odbyły się też zawody związkowe oraz defilada ulicami miasta.

                                                                                                                         Źródło: ztgsokol.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz