piątek, 24 maja 2013

Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki


 Piotr Zychowicz konsekwentnie dowodzi w tej książce, że decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w iluzorycznym sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem, za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. Historia mogła się jednak potoczyć inaczej. Jak potoczyłaby się historia drugiej wojny światowej, gdyby Polacy zdecydowali się podpisać sojusz z Hitlerem ? Zamiast porywać się z motyką na słońce, twierdzi autor, powinniśmy byli prowadzić Realpolitik. Razem z Niemcami wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki. 40 bitnych polskich dywizji na froncie wschodnim przypieczętowałoby los imperium Stalina. W pierwszym rozdziale autor opisał historię takiego sojuszu. Zaczyna się od niemieckiego ataku na Zachód. Następnie Wehrmacht najeżdża ZSRR..... razem z czterdziestoma polskimi dywizjami. Pod naporem takiej potęgi system sowiecki ostatecznie upada, a paradę zwycięstwa na Placu Czerwonym odbiera gen. Guderian i gen Maczek  Ale fikcja literacka to tylko mała część pracy. Autor dokonuje miażdżącej krytyki polskiej dyplomacji, a w szczególności ministra Becka. Stawia śmiałą tezę: w sytuacji, w jakiej znalazła się Polska tuż przed wojną, jedyną szansą na przetrwanie był sojusz z III Rzeszą. Wysuwa mocne argumenty i skutecznie rozbija kontrargumenty. Pyta, czy jeśli sojusz z Hitlerem byłby przez polskie władze odebrane jako plama na honorze, to czym w takim razie był pakt Sikorski-Majski? Piotr Zychowicz nie zostawia suchej nitki na szefie polskiej dyplomacji Józefie Becku. Według autora Beck był naiwny, wierząc w sojusz z Francją i Wielką Brytanią. Na dowód skrajnej niekompetencji naszego ministra spraw zagranicznych przytacza wiele solidnych argumentów. Ostro krytykuje polską dyplomację i w ogóle polską mentalność z ich zamiłowaniem do teatralnych gestów i fanfaronady. Kończąc, przytoczę tylko motto tej bardzo dobre i odważnej książki:"Polacy mają wszelkie przymioty, oprócz zmysłu politycznego" W. Churchill. Zapraszam do lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz